top of page

O ślubach słów kilka

Ze ślubami to jest tak, że albo się je lubi, albo nie. Ja należę do tych fotografów, którzy autentycznie uwielbiają śluby (byle nie co tydzień) To cudowne święto miłości otoczone rodziną i przyjaciółmi. To niezwykłe emocje, które towarzyszą nie tylko parze młodej, ale również mnie jako fotografowi i/lub producentowi video. To ogromna odpowiedzialność i mnóstwo pracy, wiele godzin na nogach w pełnym skupieniu, tak aby nie ominąć najważniejszych momentów, wzruszeń, uśmiechów, zabaw i szaleństw. Mój cel zawsze jest jeden - pracuję tak ciężko, jak bym chciała aby inny fotograf pracował dla mnie na moim ślubie, tak aby te zdjęcia, te filmy, przez długie lata, pokolenia wręcz - bawiły, wzruszały, przypominały.


Spokój, uśmiech i pozytywne nastawienie - pomagają mi i wszystkim dookoła, bo staram się tym zarażać bez ograniczeń niczym chińczycy świat covidem. Sami wiecie jak emocje mogą wpłynąć na sytuację, a umówimy się, w dniu ślubu te emocje dla młodych i rodziny są ogromne. I tutaj w sytuacji kryzysowej wkraczam ja - ciocia Basia, ta która wesel za sobą ma już mnóstwo, z doświadczeniem, z uśmiechem, żartem, pomocną dłonią. Serio to nie jest jakaś kokieteria ani wymysł, ale tak już mam, że jeśli mogę w czymkolwiek pomóc, to pomagam. Jestem właśnie tym typem, który całkiem dużo zrobić potrafi (włosy lub makijaż poprawić, szyć, układać kwiaty, dziećmi się zająć, psa wyprowadzić, załatwić DJa jak zespół nie przyjedzie (sytuacja autentyczna))

Wielokrotnie podczas ślubu zdarzało mi się robić rzeczy zupełnie z fotografią nie związane i dzięki temu chyba moje relacje z klientami w pewnej chwili wchodzą na inny poziom wtajemniczenia, znajomości, zrozumienia, potem wracają, w ciąży, z dzieciakami, z rodzinami, przyjaciółmi i tak się kręci ten mój mały świat :)







0 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page